Skip to content Skip to navigation

Mój sposób

Dział forum: 

Jestem terapeutą dzieci autystycznych od 4 lat. Problem autoagresji pojawil sie u kazdego dziecka,z którym pracowałam, ale u każdego był to inny rodzaj i częstotliwość zachowań. Na początku było trudno, może nawet bardzo.... ale dziś nie zamienilabym tej pracy na żadną inną. Poniewaz każde dziecko jest inne, ale wyjatkowe potrzebuje  zazwyczaj innej metody. Trzeba byc bardzo elastycznym. Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma obecnie skuteczniejszej metody od terapii behawioralnej, która stosuje w pracy z moimi podopiecznymi. W związku z czesto pojawiajaca sie autoagresja zastosowalam procedurę ustalona z rodzicami, która polegała na przytrzymaniu rąk dziecka, aby nie dochodziło do stymulacji czyli dostarczania przyjemności poprzez autoagresję. Po roku pracy doszło do przełomu. Nie stosuję od dwóch lat procedury przytrzymywania. Wystarczy polecenie ,,opuść ręce''. Działa w 100%. Terapia nie działa od razu, trzeba uzbroic sie w cierpliwosc, ale naprawde warto!!!!!